Deacon Sharpe jest biologicznym ojcem Hope. Jej matką została Brooke, z którą Deacon miał romans, będąc wówczas mężem Bridget. Skandal rozbił rodzinę, a Deacon przez wiele lat nie uczestniczył w wychowaniu córki. Jego życie naznaczały uzależnienie, przestępstwa, pobyty w więzieniu oraz kolejne próby rozpoczęcia od nowa. Po powrocie do Los Angeles w sezonie 35 chciał przede wszystkim odzyskać zaufanie Hope. Brooke była skłonna dać mu szansę jako ojcu, lecz Ridge i Liam pozostawali nieufni. Deacon wszedł też w ryzykowny układ z Sheilą. Gdy odkrył, że upozorowała śmierć, nie wydał jej policji. U progu sezonu 36 próbuje budować relację z córką, jednocześnie ukrywając Sheilę i narażając wszystko, o co walczył. Deacon przez lata był dla rodziny Loganów symbolem błędów, których konsekwencje przechodzą z pokolenia na pokolenie. Gdy był mężem Bridget, nawiązał romans z Brooke. Z tej relacji urodziła się Hope, lecz okoliczności jej poczęcia rozbiły zaufanie w rodzinie. Deacon zmagał się z uzależnieniami, przestępczym środowiskiem i kolejnymi pobytami poza życiem córki. Bywał też wykorzystywany przez ludzi silniejszych od siebie, w tym przez Quinn. Po wyjściu z więzienia wrócił do Los Angeles z zamiarem odbudowania więzi z Hope. Chciał udowodnić, że potrafi pracować uczciwie i być obecnym ojcem, lecz Ridge i Liam widzieli w nim przede wszystkim dawne zagrożenie. Brooke próbowała wspierać jego przemianę, co pogłębiło kryzys w jej małżeństwie. Deacon nadal żywił do niej uczucia, choć wiedział, że ich historia wyrządziła wiele szkód. Przed sezonem 36 stoi między szansą na normalne życie a fatalną tajemnicą: pomaga ukrywającej się Sheili. Ta decyzja może zniszczyć kruche zaufanie Hope, zanim zdąży je naprawdę odzyskać.